Nie jesteś zalogowany.

#1 02-06-2007 14:58:24 Ja i harcerstwo... a ty?

Cebab
Użytkownik Forum mP

A więc, po 4 latach w harcerstwie zastanawiam się nad tym co ono mi dało, no i dochodzę do wniosku że ono mnie zaraziło do lasów, że tak powiem, ale nie tylko do lasów, poznałem ten styl życia i nie chcę się z nim rozstawać, ale harcerstwo to za mało dla mnie, czuję że nie wypełnia mnie całkiem, mam na oku, troszkę inne cele...
Jak już mówiłem, dużo się tutaj nauczyłem, a teraz zastanawiam się czy nie skończyć z tym, mówiąc to mam na myśli, przestać być pełnoprawnym harcerzem (że tak powiem), bo przecież  harcerzem będę do końca życia...
A wy, jakie macie Swoje przemyślenia, nad tym co wam dało harcerstwo, a nad tym co wy daliście jemu?


http://img232.imageshack.us/img232/5362/forumzd0.jpg

Offline

 

02-06-2007 14:58:24

Druh AdSense
Użytkownik Forum mP

#2 03-06-2007 09:55:36 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

laurka
Użytkownik Forum mP

Z moich pesymistycznych przemyśleń: harcerstwo zaszczepiło we mnie chęć do działania i pragnienie odpowiedzialności ale nie dało mi możliwości zrealizowania tych potrzeb. Więc powoli podejmuję decyzję, żeby z tym skończyć, bo już chyba za stara jestem - ale ciężko mi tak po prostu z tym zerwać... Ja już chyba jestem nieodwracalnie spaczona przez harcerstwo... wink
A czy zakończyć swoją "karierę harcerską" - to chyba zależy przede wszystkim od tego, czy co, to czuje się satysfakcję z tego, co się robi...


...dlaczego budzisz nadzieję, że trwać będzie zaklęty krąg? (...)
Dlaczego widzisz, przyjacielu, w pustym kręgu postacie zamglone?
Dlaczego jest nas tak wielu zapatrzonych w czasy minione?

                            * * *
Umarłam i straszę po śmierci

Offline

 

#3 04-06-2007 06:43:58 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

homarek
Użytkownik Forum mP

Nie rozumiem jak mógł powstać taki temat... Przecież harcerstwo ma nas wzmocnić, przekonać do jeszcze lepszej pracy działania, a tu takie opisy i mysli związane z odejśćiem... Co mi dało harcerstwo ?? Życie !! Wszystko co mam w życiu, wszystkich ludzi których znam, wszystko czego się nauczyłem, to wszystko jakim się człowiekiem stałem jest przez harcerstwo. Gdyby nie one to nie wiem kim bym był teraz gdzie bym był, wiem jedno byłyby to marnotrawione chwile. W harcerstwie jestem prawie 10 lat, a zuchem nie byłem, i też nie jestem jeszcze taki stary. Harcerstwo dało mi takie zainteresowania jak ratownictwo medyczne, język migowy, alpinistyka, spadochroniarstwo. Gdyby nie harcerstwo nie wyjechałbym w wiele miejsc, wielu miejsc bym nie poznał, wielu ludzi bym nie znał. Dzięki niemu zwiedziłem już prawie całą Polskę, a też nie tylko Polskę. Daje mi fanatastyczną zabawę, nigdy nie zapomnę takich zabaw jak słoneczko, słoń, bum kali kali, stary abraham, takich okrzyków jak tyc tyc, PKP - można by tego wymieniać i wymieniać. Dzięki jedności jaką daje nam harcerstwo możemy zmienić świat!! Tak cały świat!! Jeśli uda nam się zmienić choćby jedną osobę przez nasze działanie harceskie to znaczy że zmieniliśmy cząstkę świata bo każdy z nas jest cząstką świata. Jeśli dobrze tą osobą pokierujemy to ona zmieni kolejną a ona jeszcze kolejną i tak wkońcu uda się nam wszystkich zmienić. Harcerstwo daje mi ogromną satysfkację z tego co robię. Kiedyś usłyszałem od harcerki ode mnie z drużyny że jestem dla niej autorytetem, albo słowa że fajnie jest mieć kogoś takiego jak ja. To wszystko osiągnąlem tylko dzięki hacrerstwu. Też mieży innymi dlatego jesteśmy tu, by kierować innymi, by pomagać tym wszystkim ludzoim w lepszy świat. Harcerstwo to moje życie, moja pasja, moje powietrze którym codziennie oddycham. Nie wyobrażam sobie jakby mogło wyglądac moje życie gdyby harcerstwo nie istniało. Dlatego tak bardzo obawiam się zmian które nadchodzą. Przyjdzie nam Kodeks Instruktorski, a Prawo Harcerskie nie ulegnie zmienie. Z roku na rok jest coraz mniej osób w Związku. Właśnie dlatego powinniśmy tym bardziej siebie wspierać pomagać sobie i dążyć do tak ważnych celów jakie nam daje skauting, dążyć do cełów któe nam wyznaczył Baden-Powell. Pozostawić świat troszeczkę lepszym niż go się zastało. Jeśli harcerstwo przestanie istnieć to ja będę ostatnią osobą, która cały czas będzie działać!!!

Harcerstwo to moje życie...
Harcerstwo to moja pasja...
Harcerstwo to powietrze którym oddycham...
Harcerstwo to służba, którą każdego dnia spełniam...
Harcerstwo to każdy dzień mojego życia...
Każda minuta...
Każda chwila...

Z Harcerskim pozdrowieniem
             Czuwaj
   pwd. Jacek Pieczyński

Ostatnio edytowany przez homarek (04-06-2007 06:50:38)


"Pozostawić świat troszeczkę lepszym niż go zastaliśmy"

phm. Jacek Pieczyński
2 Drużyna Harcerzy Starszych i Wędrowników
Hufiec Czerwonak
www.czerwonak.zhp.wlkp.pl

Offline

 

#4 04-06-2007 09:07:47 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

Iguanka
Użytkownik Forum mP

Homarek- super, że masz taką pasje, zgadzam się z tobą w pełni bo świetnie ująłeś to, jakie harcerstwo powinno być.
Niestety, nie zawsze jest różowo. Jednak z harcerstwa odchodzą ludzie, odchodzą i harcerze którzy mają 13 lat i odchodzą instruktorzy.
Bywa, że instruktor składa zobowiązania i zaraz potem odchodzi.... zadziwiające co? A jednak prowadziwe.
Nie chodzi to u jakis brak pasji, brach chęci czerpania z harcerstwa pełnymi garściami- czasami nie ma możliwości.
Czasami trafiasz na srodowisko które nie za bardzo przypomnina harcerskie (chociaz z daleka tak wyglada), możesz trafic na instruktorów którzy nie mają ochoty ci w niczym pomóc, możesz czekac na zobowiązanie rok, możesz pół roku wykłócać się o otwarcie okresu próbnego druzyny- chociaż masz wszystkie kursy i ludzi. Bywa- i to właśnie zniechęca.

Niektórzy mają na tyle silną wolę i chęć że ciągną to dla dzieci którymi sie zajmują, dla kilku usmiechów. Znajdują nowe środowiska i pamiętają. Ale są tacy którzy nie mają juz na to siły. Ja obserwuje instruktorów którym zabrakło ognia , którzy się "wypalili" i jest to niesamowicie przykre.

Jednak uważam, że nikt nie ma prawa ich potepiać. To ich wybór i najpewniej mają ku temu powód, że odchodzą z organizacji o takich wspaniałych zamierzeniach i celach.

Offline

 

#5 04-06-2007 09:48:31 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

homarek
Użytkownik Forum mP

Iguanko, wiem to wszystko, jestem w hufcu któremu groziło rozwiązanie jeszcze jakiś czas temu. Mamy duże problemy w hufcu, a co do instruktorów którzy odchodzą zaraz po Zobowiązaniu to zrobił tak choćby mój brat. Wiem, jak jest ciężko, ale też wydaje mi się że skoro ktoś chce odejść to niech nie afiszuje sie z tym jakby było to nie wiem co, tym bardziej w momencie kiedy mamy ogromne braki w Związku, a takie podejście może pociągnąc za sobą kolejne osoby. Powinniśmy tym bardziej o to wszystko walczyć. Tym bardziej chcieć działać, walczyć o to wszystko, o każdego pojedynczego hacrerza. Co do braku możliwości spowodowanych innymi osobami wydaje mi się ze jak się bardzo chce to naprawdę można, należy poszukać osób które pomogą Tobie w tym czy w innym. Wiele rzeczy też można zrobić samemu, zorientować się co i jak się robi. Jeśli inni ludzie zobaczą jak Ty działasz, ile wkładasz w to serca i będzie to się udawało to możliwe że pójdą za Tobą, bo znów uwierzą ze może być super, ze jeszcze nic straconego. Że można...

Piszesz o czekaniu na Zobowiązanie, na okres próbny itd. Ale powiedz mi czy to (to zabrzmi jak absurd) ale czy to ma jakieś znaczenie?? Czy to ma znaczenie czy masz już tą podkładkę czy nie?? Czy drużyna zamknęła okres próbny?? Ważne jest to co mamy w sercu, to co czynimy, jak działamy. Bo jak drużyna będzie fajnie działać dzieciaki będą zadowolone to nie odejdziesz tylko tym bardziej będziesz cierpliwa, tym bardziej będziesz walczyć o zamknięcie okresu. Drużyna może działać super, potem każdy poszczególny instruktor czy nawet nie koniecznie instruktor może zrobić coś dla społeczności hufca. Dla kilku drużyn. Wtedy można dostrzec pojedyncze osoby jak działają i wyszukać wśród nich współtowarzysza, w czynieniu tego co być powinno. Również jako instruktor możesz starać się członkowstwo w jakimś zespole hufcowym, a tam masz juz o wiele większe możliwości. Możesz się pokazać, wyrazić własne zdanie. Można zmienić wtedy wiele rzeczy, wystarczy trochę chęci, smiałości i po prostu się nie poddawać...

Nie potępiam, to ich decyzja, ich wybór, jednak żal mam w sercu gdy odchodzi każdy kolejny harcerz...

Ostatnio edytowany przez homarek (04-06-2007 09:55:16)


"Pozostawić świat troszeczkę lepszym niż go zastaliśmy"

phm. Jacek Pieczyński
2 Drużyna Harcerzy Starszych i Wędrowników
Hufiec Czerwonak
www.czerwonak.zhp.wlkp.pl

Offline

 

#6 15-12-2008 13:55:36 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

dh.ola1395
Użytkownik Forum mP

ja nie umiem tego opisać...
harcerstwo jest piękne i nie wyobrażam sobie, jak mogła bym teraz odejść.
po każdej zbiórce, czekam na kolejną...
bo każdym obozie chce mi się płakać i nie mogę doczekać się następnego...
każdy kończący się biwak, to smutek, że znów trzeba tyle czekać na następny...

uważam, że około 50% harcerzy myśli tak jak ja.
ale następna połowa to już nie prawdziwi harcerze...
im lata czy przyjdą na zbiórkę czy nie, w ogóle nie można na nich polegać.
jak ich zapytasz kiedy będą mieć mundur to odp: "a po co mi kawałek szmaty, za który muszę zapłacić 100 zł, wolę kupić sobie mp3"... ja ich w ogóle nie rozumiem...
niektórzy jadą na obóz tylko po to, żeby poznać nowych chłopaków i poszaleć (podkreślam tylko po to, bo o to też chodzi, a obóz ma w sobie coś takiego innego coś niezwykłego "zaczarowanego".

nie wiem jak tacy ludzie, mogą uważać się za harcerzy...

czuwaj!

Offline

 

#7 16-12-2008 09:02:48 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

komandos333
Użytkownik Forum mP

" Harcerstwo to nie jest coś co robimy, ale czym się jest"

Dla mnie harcerstwo jest całym życiem, najpiękniejszą rzeczą jakiej doświadczyłam. Jestem w najlepszym zastępie świata, w świetnej drużynie. Jestem od 4 lat, to według mnie nie jest dużo, ale z tego co wiem to sie zmieniłam. N?igdy w żuci nie zostawiła bym tego. Zwłaszcza jak przypomne sobie te piękne chwile z przyjaciółmi, to przyżeczenie o 2.00 w grudniu 2 lata temu, tą służbe, ciągłą prace nad sobą... I co że czasem coś nie wychodziło(może nawet troche częściej niż czasem wink ale właśnie w harcerstwie nauczyłam sie wytrwałości w dążeniu do celów, do ideałów. I mam nadzieje że będę mogła trwać w tym harcerskim życiu do końca.


Przyboczna 5KDH-ek "Shenandu" im Jadwigi Falkowskiej
Szczep Harcerski "Górskie Bractwo"
Hufiec Krosno
Chorągiew Podkarpacka

Offline

 

#8 17-12-2008 14:28:28 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

Asiax
Użytkownik Forum mP

Ja jeździłam od urodzenia na conajmniej 1 obóz w roku z racji tego iż moi rodzice są instruktorami. Moja siostra tego nie poczuła i zrezygnowała a ja się z tym urodziłam. Gdyby nie było harcerstwa i nikt by  nie wiedział że cos takiego moze istniec wiem, że czułabym brak 99% mojego sensu życia a nawet nie sensu tylko samego życia. Nie znałabym tych ludzi, którzy są najwspanialszymi ludźmi na świecie. Większość ludzi ma wiedze na temat harcerstwa jest równa prawie 0 a oceniaja nas jakby nas znali conajmniej 50 lat, znam osobiscie takie osoby które wypowiaają sie tak a nie inaczej o harcerzach i harcerkach a na pytanie czy mnie tez uwazają za taka osobe odpowiadają że "nie, bo ty to jestes inna". Wśrod ludzi krąży stereotp 'Harcerze to tacy ludzie biegający po lesie w jakiś dziwnych ubrankach lub chodzący po domach z ciasteczkami i że harceze to najgrzecniejsze osoby na świecie' potwierdzam tylko bieganie po lesie co na moje jest plusem.Homarek zgadzam się z tobą że harcerstwo jest jak powietrze, jak woda i jak chleb (bez nich nie ma życia, maja zawsze ten sam smak a nigdy nam nie brzydną) chociac nie zgadzam się do końca z tym że to xle jak odchodzi kolejny harcerz bądź harcerka poniewaz w dzisiejszych czasach nie wszystkich mozna można harcerzami bo są to osoby ktore przyszły bo 'podobno sa fajni chłopacy' 'rodzice kazali' albo tym podobne. Prawdziwy harcerz to osoba która jak idzie ulicą w mundrze a ludzie wyjeżdzają z tekścikami "Harcerze? to wy jeszcze nie wygineliście" albo "Harcerze to (i tu mamy szeroki zakres pojęć)" czuje się dumna z tego że w tym mundurze jest. Harcerze nie naleza do marginesu społeczeństwa oni nalezą do elity. Ci którzy są w harcerstwie ze wzgledu na coś kompletnie nie związanego z ideą harcerstwą niec lepiej odejda i skryją się w cieniu z myślą, że mogli splamić najwpanialszą rzecz na świecie, lepiej żeby do harcerstwa należało 50 osób niż żeby staczało się na dno. Z harcerstwa w życiu nie odejde (ani nawet po śmierci), ono od dzieciństwa zapuszczało we mnie swoje korzenie i są one mocniejsze niż korzenie jakiegokolwiek drzewa na świecie bo każde drzewo mozna zniszczyć ale mojej miłości do harcerstwa nie.


Zastępowa zastepu Rzeka
10 Bydgoska Drużyna Harcerek "Aqua"
Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
gg: 4799630

Offline

 

#9 20-12-2008 13:40:13 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

_slonko_
Moderator

Cebab napisał:

ale harcerstwo to za mało dla mnie, czuję że nie wypełnia mnie całkiem, mam na oku, troszkę inne cele

Jakie, można wiedzieć?


"Przerost organizacji zabija Ruch. Gdzie nie ma Ruchu, tam traci sens organizacja. " Leopold Ungeheuer

Offline

 

#10 07-12-2009 15:29:12 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

wierzbik103
Użytkownik Forum mP

Witam
Jestem młodą osobą jednak nie umie sobie już teraz żyć bez ZHP to ona nauczyło mię tego ze trzeba być cierpliwym i wytrawiały to tu nauczyłam się co to jest przyjaźni . Zgadzałam   się z tym  ze po kazdej zbiórce czekam na następną . bo każdym biwaku chce już jechać na kolejny a każdy obóz wspominam bez lat big_smile
Wiem czy wy też tak macie ale czasami bywa tak ze nie mam mię na zbiórce albo  z jakiś powodów jej porostu nie mam  w tedy czuje jakąś pustek tak w tym tygodniu czegoś brakowało  .
Harcerstwo jest cząstką mię i moim stylem życia, który od dawno mię cało wypełnia .
                    Czuwaj smile i od usłyszenia


103 Dh Bene Gesserit :d
Nieprzemakalni

Offline

 

#11 23-01-2010 12:48:58 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

Natalka92
Użytkownik Forum mP

Więc co mi dało harcerstwo. Hmm... Dzięki niemu nauczyłam się pracy w grupie i umiejętności przywódczych xD. Dało mi wspaniałych znajomych i poczucie, że robię coś dobrego dla innych. Wychowuję...
A co ja dałam? Siebie. Po prostu.
Miałam rok przerwy w harcerstwie. Wróciłam we wrześniu zeszłego roku.
Musiałam sobie zrobić przerwę, bo wypaliłam się. Musiałam dać sobie wolne, by wrócić z nowymi siłami. Podobno każdy przeżywa moment kryzysowy. Mam nadzieję, że najgorsze już za mną.
No i właśnie się dowiedziałam, że zostałam przyjęta na kurs drużynowych i zobaczymy jak to będzie. Wiedzę mam zerową, gdyż drużynowy nigdy nie robił nic 'edukującego' nas w sposób, jakiego wymagają na tego typu kursach. Mieliśmy ognisko, kiełbaski itp. Tylko ja starałam się jakoś ludzi edukować, nie mając zbytniej wiedzy. Mam jednak nadzieję, że kurs mnie czegoś nauczy i, że go zdam! I, że da mi na tyle dużą umiejętnośc prowadzenia drużyny, że gdy ją przejmę, będę umiała ją utrzymać i jeszcze ROZWIJAĆ.
Przepraszam. Trochę odbiegłam od tematu.

Offline

 

#12 05-02-2010 15:09:58 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

dazinf
Użytkownik Forum mP

Co mi dało harcerstwo? smile Wiele. Ja bym się raczej zastanowił co ja dałem i mogę dać ZHP. Może to samo, co dostałem przez prawie rok. Przyjaźń, wiedzę życiową, przygodę... wink

Zaraziłem się miłością do przyrody, pokochałem swoją drużynę, a dokładnie ludzi ;D Powoli zaczynam zagłębiać się jeszcze bardziej, interesuje się co raz to nowimi zagadnieniami... jest pięknie ^ ^

Offline

 

#13 15-02-2010 16:25:48 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

acedia
Użytkownik Forum mP

Mnie harcerstwo nauczyło walczyć. Walczyć z przeciwnościami losu, zarówno w "świecie harcerskim" jak i w "normalnym", choć to naprawdę jeden świat. :-) Nauczyło mnie iść z podniesioną głową mimo tego, że los sypie piaskiem w oczy. I jeszcze nauczyło mnie czekać.

Dzięki harcerstwu wybrałam taki a nie inny kierunek studiów - pedagogikę, co było chyba moim najlepszym wyborem życiowym.

Dzięki harcerstwu mam najlepszych przyjaciół na świecie i przyjaciół na całym świecie. :-) Należę do największej rodziny, harcerskiej rodziny.

O wspaniałych chwilach nie wspomnę, bo ich jest wiele.

Dało mi jeszcze te cudowne, jedyne w swoim rodzaju śpiewanki na kursie drużynowych, których nie zapomną do końca życia.

Dało mi poezję, muzykę.

Pozwoliło mi się stać lepszym człowiekiem.

I tak już całkiem na marginesie - mojego cudownego mężczyznę. :-)


Sam. Małgorzata Szymula
14 Zagłębiowska Drużyna Harcerska im. T. Kościuszki
Gromada Zuchowa "Rozbrykane Tygrysy"
Samodzielny Żeński Zastęp Wędrowniczy "Za Dalą Dal"
_
"Panie w koronie, panie z liczydłem nie chcę być mrówką ja chcę być skrzydłem!"

Offline

 

#14 03-03-2010 11:59:09 Re: Ja i harcerstwo... a ty?

NaytiriPatio
Użytkownik Forum mP

Ja dopiero zaczynam smile Wierzę jednak, że harcerstwo to świetna zabawa i źródło satysfakcji ze służenia ojczyźnie (?) Nauczę się chociaż zaradności


Czuwaj!

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

© Tomasz "Alpha" Topa · Design: Ludwik · Regulamin · tanie hotele · beagle